Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
jemkartofle

1.Wyznaczaj cele zorientowane na proces, a nie na rywalizację

Cel rywalizacyjny polega na tym, że  dążę do tego, by być lepszym od innych, że liczy się osiąganie i zaliczanie kolejnych celów, jak najszybsze zdobywanie szczytów. Jeśli wyznaczam cele w taki właśnie sposób, to każda przeszkoda na drodze do celu i każdy niespodziewany zwrot akcji sprawia, że się denerwuję i frustruję. A jeśli mi się nie uda osiągnąć wyznaczonego celu, interpretuję to jako straszliwą porażkę, która mnie niszczy.

Z kolei cel zorientowany na proces lub innymi słowy cel uczący się, cel mistrzowski, polega na tym, że szczyt, na który się wspinamy wyznacza tylko kierunek i daje motywację, by w tym kierunku ruszyć, ale to, co się liczy, to droga, którą idziemy. To wszystkie zdarzenia i inspiracje, które zbierzemy po drodze, wszystkie ciekawe momenty i niezwykli ludzie, których na tej drodze napotkamy, cały proces mierzenia się z samą sobą,  przezwyciężania przeszkód i trudności, wszelkie małe zwycięstwa i wiedza, którą zdobyliśmy. Mając cel mistrzowski,  jesteśmy zadowoleni, że ciągle jesteśmy w drodze, mamy spokój wewnętrzny i zgodę na to, co przyniesie los.  W tym scenariuszu porażka nie istnieje – po prostu nasz sukces może wyglądać inaczej niż się spodziewaliśmy.

Osoby dążące do Mistrzostwa wiedzą, że źródło satysfakcji życiowej tkwi w procesie samorozwoju i pokonywania trudności – nie w ciągłym zdobywaniu szczytów i ściganiu się z innymi. Mistrz bądź Mistrzyni ścigają się sami ze sobą, a sukces jest tylko efektem ich sposobu na życie, a nie celem. To sprawia, że mogą iść swoją drogą całe życie, nigdy się nie zniechęcając niepowodzeniami.

2. Ciągle poszerzaj swoją strefę komfortu i dostrzegaj szanse

Jeśli naszym celem jest Mistrzostwo Osobiste, potrzebujemy niezależnie od obaw i wątpliwości, niezależnie od stopnia ryzyka i naszej wiary w siebie, stale wychodzić z własnej strefy komfortu – nieustannie próbować nowych rzeczy, podejmować wyzwania, sprawdzać, na ile nasze obawy są prawdziwe.

Oczywiście nie trzeba od razu skakać na głęboką wodę. Czasem wystarczy poszerzać własną strefę komfortu metodą małych kroków, codziennie robić jedną nową rzecz, budować stopniowo swoją odwagę i wiarę we  własne możliwości poprzez przełamywanie kolejnych ograniczających nas przekonań i tzw. “prawd o świecie”.

3. Uwierz, że ograniczenia i trudności są po to, by je przezwyciężać

Aby stać się prawdziwym Mistrzem lub Mistrzynią trzeba mieć przekonanie, że nie istnieją takie realne ograniczenia, które mogą nas powstrzymać przed realizowaniem siebie i swoich marzeń. Ograniczenia, które wydają nam się nie do przeskoczenia, istnieją tak naprawdę tylko w naszej głowie – a wiara w to, że wszystko jest możliwe oraz odpowiednio ukierunkowane działanie jest w stanie przezwyciężyć każde ograniczenie.

4. Postaw na celowe wysiłki i stopniowe postępy

Badania wykazują, że nikt nie rodzi się geniuszem ani mistrzem – aby wspiąć się na wyżyny w jakiejś dziedzinie i tworzyć arcydzieła lub bić światowe rekordy, potrzeba  przede wszystkim około 10 lat solidnej, skoncentrowanej pracy nad daną dyscypliną wiedzy, sztuki lub sportu. Talent stanowi tylko bardzo niewielki element sukcesu.

4.  Zadbaj o pozytywne nastawienie i dobre wzorce

Jeśli chcemy samodzielnie kierować naszym życiem, czuć pełnię swoich możliwości i realizować swój potencjał, warto świadomie zmienić nastawienie na maksymalnie pozytywne. Jak to zrobić? Poprzez zadawanie odpowiednich pytań. Nie warto godzinami analizować problemów i niepowodzeń, ani pytać samą siebie “Dlaczego znów mi się nie udało?!”. Nasz umysł znajdzie odpowiedź na każde zadane mu pytanie, ale odpowiedź, którą dostaniemy, będzie adekwatna – dlaczego Ci się znów nie udało? Bo jesteś beznadziejna, nic nie umiesz, jesteś do bani.

Jeśli wolisz usłyszeć inną odpowiedź, zadaj sobie pytania: “Czego nauczyła mnie ta sytuacja?”, “Jakie małe sukcesy udało mi się dziś osiągnąć?”, a następnie: “Dlaczego mi się uda zrealizować to marzenie?”. I szukaj odpowiedzi, aż znajdziesz takie, które będą dla Ciebie przekonujące.

Czasem wystarczającym powodem, dla którego może nam się udać jest fakt, że ktoś inny już szedł tą drogą i osiągnął to, o czym my teraz marzymy. W tej dziedzinie to także od nas zależy, czy koncentrujemy uwagę na historiach ludzi, którym się nie udało, czy zapamiętujemy przykłady tych, którzy czegoś dokonali. Tylko historie pozytywne jest sens zapamiętywać i nosić w sercu oraz w umyśle.

Na koniec, chciałabym przytoczyć pewną anegdotę:

“Uczeń zapytał Mistrza: – Mistrzu, czy długo trzeba oczekiwać zmiany na lepsze?

Mistrz zastanowił się chwilę, a potem odpowiedział: Hmm, jeśli chcesz oczekiwać….  to długo…”

Weź sobie do serca nauki Mistrza i nie oczekuj w nieskończoność na zmiany, ani na to, co przyniesie los i jak pokieruje Twoim życiem. Przejmij ster i weź odpowiedzialność za to, dokąd w życiu płyniesz. Zadbaj o to, by popłynąć drogą prowadzącą do Osobistego Mistrzostwa.

http://coaching.focus.pl/doskonalenie/jak-przejac-ster-wlasnego-zycia-czyli-o-mistrzostwie-osobistym-w-praktyce-342?strona=4

Tags: yo
Reposted byvanilkakeep-goingacetylocoanicotinekattanastasie

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl